Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2026 roku – rząd ogłasza propozycję podwyżki

12 czerwca 2025 r. Rada Ministrów przyjęła propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, które miałoby obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. Zgodnie z komunikatem Centrum Informacyjnego Rządu (CIR), minimalna pensja ma wynosić 4806 zł brutto, co stanowi wzrost o 140 zł względem obecnie obowiązującej kwoty – 4666 zł. Równolegle zaproponowano również podniesienie minimalnej stawki godzinowej do poziomu 31,40 zł.

Choć zmiana ta wydaje się umiarkowana, jej wpływ na rynek pracy, budżety domowe oraz sektor przedsiębiorstw może być znaczący. Co oznacza nowa propozycja rządu i jakie są jej konsekwencje dla pracowników oraz pracodawców?

Minimalne wynagrodzenie za pracę to nie tylko ustawowo zagwarantowana kwota, jaką pracodawca musi wypłacić zatrudnionemu na pełen etat. To także kluczowy wskaźnik dla gospodarki – punkt odniesienia dla wielu innych świadczeń, takich jak dodatki do wynagrodzenia, wysokość składek ZUS, zasiłki czy progi dochodowe w programach społecznych.

Od kilku lat obserwujemy systematyczny wzrost minimalnego wynagrodzenia – zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i w odniesieniu do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Dla porównania – jeszcze w 2020 roku minimalne wynagrodzenie wynosiło 2600 zł, co oznacza wzrost o ponad 85% w ciągu sześciu lat.

Wzrost do poziomu 4806 zł oznacza nominalny wzrost o 3% względem 2025 roku. To mniej niż w poprzednich latach, gdzie podwyżki sięgały 15% czy nawet 20% rok do roku. Z jednej strony może to świadczyć o bardziej umiarkowanym podejściu rządu w dobie spowolnienia gospodarczego, z drugiej – o próbie znalezienia kompromisu między oczekiwaniami pracowników a realiami przedsiębiorstw.

Wraz z minimalnym wynagrodzeniem, zmianie ulec ma również minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych – z 30,00 zł w 2025 roku do 31,40 zł w 2026 roku. Ta regulacja ma znaczenie przede wszystkim dla osób pracujących na umowach zlecenia, które nie podlegają kodeksowi pracy, ale od kilku lat objęte są gwarancją minimalnego wynagrodzenia za godzinę pracy.

Zwiększenie stawki godzinowej również o 3% wpisuje się w ogólną dynamikę podwyżek, ale może mieć szczególne znaczenie w sektorach takich jak gastronomia, opieka, usługi czy branża kreatywna, gdzie umowy cywilnoprawne są nadal powszechne.

Zgodnie z obowiązującym prawem, propozycja rządu zostanie teraz przekazana do Rady Dialogu Społecznego (RDS), gdzie rozpocznie się proces negocjacji z udziałem reprezentantów pracowników, pracodawców oraz strony rządowej. Czas na wypracowanie wspólnego stanowiska to 30 dni.

Jeśli RDS osiągnie konsensus, ustalona wysokość minimalnego wynagrodzenia zostanie ogłoszona do 15 września 2025 r. w Monitorze Polskim w formie obwieszczenia Prezesa Rady Ministrów. Jeśli jednak do porozumienia nie dojdzie, decyzja zostanie podjęta jednostronnie przez Radę Ministrów w formie rozporządzenia, publikowanego w Dzienniku Ustaw do tego samego terminu.

Dla milionów Polaków, których pensje opierają się o minimalne wynagrodzenie, nawet 140 zł więcej miesięcznie brutto może oznaczać realną poprawę sytuacji życiowej, zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów życia, inflacji i rat kredytowych.

Warto jednak pamiętać, że 4806 zł brutto to ok. 3620 zł netto w przypadku osoby bez dzieci i bez kosztów uzyskania przychodu wyższych niż ustawowe. W ujęciu rocznym daje to ok. 1660 zł dodatkowych środków „na rękę” w stosunku do roku 2025.

Podwyżka minimalnego wynagrodzenia wpływa także pośrednio na inne elementy wynagrodzenia, np.:

  • minimalną podstawę składek ZUS dla przedsiębiorców,

  • wysokość odpraw, dodatków nocnych czy ekwiwalentu za urlop,

  • progi dochodowe w świadczeniach społecznych (np. w programie 500+ na pierwsze dziecko),

  • maksymalną wysokość kar umownych w niektórych przypadkach.

Z perspektywy pracodawców, każda podwyżka płacy minimalnej to nie tylko wzrost kosztów wynagrodzeń, ale również dodatkowe obciążenia wynikające ze składek ZUS i świadczeń pracowniczych. W przypadku mikrofirm czy branż o niskich marżach – jak handel detaliczny czy usługi – nawet 3% wzrost może okazać się trudny do udźwignięcia.

Część przedsiębiorców obawia się także efektu domina, czyli konieczności podnoszenia wynagrodzeń również dla pracowników zarabiających nieco powyżej minimalnej płacy, by utrzymać proporcje w strukturze wynagrodzeń.

Z drugiej strony, wyższe dochody obywateli mogą stymulować konsumpcję wewnętrzną, która pozostaje jednym z głównych motorów wzrostu gospodarczego w Polsce. Pod warunkiem, że podwyżki nie zostaną „zjedzone” przez inflację.

Choć propozycja rządu wydaje się kompromisowa, część ekspertów już teraz wskazuje, że wzrost o 3% może być zbyt niski, by realnie poprawić siłę nabywczą Polaków. Zwłaszcza jeśli inflacja w 2026 r. przekroczy ten poziom, co jest możliwe, biorąc pod uwagę niepewność geopolityczną, ceny energii oraz napięcia na rynku pracy.

Związkowcy zapowiadają, że będą wnioskować o wyższe podwyżki – ich zdaniem, minimalna pensja powinna rosnąć co najmniej w tempie inflacji plus 2-3 punkty procentowe wzrostu produktywności.

Rządowa propozycja podwyżki minimalnego wynagrodzenia do 4806 zł brutto oraz minimalnej stawki godzinowej do 31,40 zł od 1 stycznia 2026 r. otwiera coroczny cykl dyskusji o płacach w Polsce. Przed nami etap negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego, który pokaże, na ile możliwe jest znalezienie kompromisu między oczekiwaniami pracowników a możliwościami pracodawców.

Dla pracowników oznacza to szansę na poprawę budżetów domowych. Dla przedsiębiorców – konieczność przemyślenia polityki wynagrodzeń i optymalizacji kosztów. Dla całej gospodarki – kolejny sygnał kierunku, w jakim zmierzamy: ku bardziej inkluzywnemu i zrównoważonemu modelowi rynku pracy.

Umów się na spotkanie z nami!

Doradzimy ci:

  • Jak założyć firmę, poprowadzimy Cię krok po kroku
  • Doradzimy jaką formę działalności oraz opodatkowania wybrać dla Twojej branży
  • Rozliczymy Twoje księgi 
  • Kompleksowo zajmiemy się Twoimi kadrami
  • Odpowiemy na wszystkie Twoje pytania oraz rozwiejemy wątpliwości